O mnie

Rozmawiamy jak Marta z Martą 🙂

... Z Martą rozmawiam o tym czy lepiej jest być w drużynie, która wygrywa, czy w tej, w której panuje wyrozumiałość dla tych, którzy biegają trochę wolniej.

W Trampolinie…

... towarzyszę głównie maluchom. Gdy Basia mówi, że nie weźmie udziału w zajęciach, bo jest wilkiem, podpowiadam jej, że wilki to stworzenia stadne. Gdy Maja z Zuzą chcą sprzedawać własnoręcznie wykonane odznaki, a zysk przekazać na cele charytatywne, rozważam z nimi, czy lepiej podzielić te środki na różne grupy potrzebujących czy wybrać jedną z nich i dlaczego właśnie tą. Oskarowi wyjaśniam czym jest pierwiastkowanie, bo że musi być jakaś odwrotność potęgowania, wymyślił sam. Jagnie szykuję niespodzianki, bo te lubi najbardziej. Dla Szymona ważne jest, by działać samodzielnie i by było trochę tajemniczo, więc szyfruję dla niego wiadomość i ukrywam ją pod szkolną pufą. Pasja Cypriana to filmy, więc odmieniamy czasownik "reżyserować" przez osoby. Z Martą rozmawiam o tym czy lepiej jest być w drużynie, która wygrywa, czy w tej, w której panuje wyrozumiałość dla tych, którzy biegają trochę wolniej.

Poza szkołą…

... śledzę z wypiekami na twarzy losy serialowych bohaterów, słucham Trójki i zachwycam się tym jak różnorodne spojrzenie na te same sprawy mają inni ludzie.

Ze swoich czasów szkolnych…

... z rozczuleniem wspominam odpowiedzialność za siebie nawzajem, pełną akceptację dla różnic między nami, ducha wspólnoty, który chyba nie zawsze był po myśli dorosłych. No bo co powiedziałaby mama Anki, gdyby dowiedziała się, że to my z własnej inicjatywy rozbiliśmy swoje świnki - skarbonki i zrzuciliśmy się na połowę kosztów biwaku, na który nie było jej stać? I czy na pewno nasi rodzice i nauczyciele byliby zachwyceni, gdyby mieli świadomość, że co roku składaliśmy sobie przysięgi wiecznej przyjaźni, które musiały być przypieczętowane przez dociśnięcie butem ostu, leżącego na dłoni?